Umiejętne wykorzystanie postulatów anty-SLAPP daje realne korzyści w polskich sądach

20 listopada 2024 | Aktualności, The Right Focus, Wiedza

Minęło już pół roku od wejścia w życie tzw. dyrektywy anty-slappowej. Zgodnie z prawem UE nie jest ona stosowana bezpośrednio, ale po przyjęciu na szczeblu UE podlega adaptacji przez państwa członkowskie do prawa krajowego. Polska ma na to dwa lata. To dobra wiadomość. Oznacza, że już za półtora roku nasze państwo będzie musiało rozliczyć się z celu narzuconego przez UE. Brak poinformowania Komisji Europejskiej o wynikach może prowadzić do dotkliwych kar finansowych. Brak zaś wprowadzenia przepisów będzie dawało podstawę Komisji do wszczęcia postępowań przed TSUE.

Dyrektywa anty-SLAPP musi wejść do polskiego prawa

Potrzeba osiągnięcia celów dyrektywy wznieciła dyskusję o tym, jakie środki będą do tego niezbędne. Dotychczasowe propozycje obejmowały przygotowanie ram prawnych, opartych na istniejących już przepisach tj.:

  • Oddalenie powództwa na podstawie art. 1911p.c. jako oczywiście bezzasadnego na posiedzeniu niejawnym
  • O naruszeniu zasad współżycia społecznego na podstawie art. 5 k.c. (bowiem pozew typu SLAPP jest niezgodny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem)
  • Założeniu, że powództwo stanowi nadużycie prawa procesowego stosownie do art. 41p.c. co w rezultacie może prowadzić do uznania danej czynności (np. wniesienie powództwa) za nadużycie prawa i nałożenie sankcji przewidzianych w art. 2262 § 2 k.p.c.

Nie doszło jednak jeszcze do próby wprowadzenia ani przepisów procesowych, ani materialnych, które uwzględniałyby bądź inspirowałyby się tymi propozycjami.

Nie mniej jednak dyskusja o SLAPPie doprowadziła do tego, że przed polskimi sądami wykorzystywane są, wypracowane już w tym zakresie, ekspertyzy, czy raporty, a także często i treści samej dyrektywy.

Oczywista bezzasadność powództwa nie znosi krytyki

Z danych uzyskanych przez Helsińską Fundację Praw Człowieka wynika, że obecnie sądy nie stosują art. 1911 k.p.c. do pozwów mających cechy SLAPP.

Badanie to zostało przeprowadzone po analizie 62 wyroków z 12 sądów okręgowych, która wskazała, że żadne oczywiście bezzasadne powództwo nie nosiło cech SLAPP. W kolejnych 21 sądach w ogóle nie stosowano tego przepisu do pozwów o ochronę dóbr osobistych.[1]

Nic w tym dziwnego. Po nowelizacji KPC z 2019 r., w odniesieniu do pozwu oczywiście bezzasadnego wytworzyła się bardzo restrykcyjna linia orzecznicza, zgodnie z którą przepis stosuje się wyłącznie do spraw o żądanie nieznane prawu albo niedopuszczalne w świetle prawa materialnego. Powoduje to, że w sprawach o naruszenie dóbr osobistych oraz w sprawach o sprostowanie nie możemy mówić o ich oczywistej bezzasadności. Te bowiem mają swoją ugruntowaną podstawę odpowiednio w art. 24 § 1 k.c. oraz art. 52 prawa prasowego.

To niemal oczywisty impas.

Wydaje się więc, że podstaw do oddalenia powództwa poszukiwać należy gdzieś indziej.

Korzystne orzeczenia, jakie udało się nam uzyskać w tego rodzaju sprawach zwracały uwagę sądu na SLAPP, dzięki czemu w całości oddalono te powództwa. Wyroki te odnosiły się właśnie do niezgodności pozwu z o naruszenie dóbr osobistych bądź o sprostowanie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem.

Sprzeczność ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa to czuły punkt polskich sądów

W jednej z ostatnich spraw nasz, broniący redaktora naczelnego, zespół procesowy uzyskał korzystny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym czytamy, że „ (…) poczynione (przez Sąd) ustalenia faktyczne dały podstawę do uznania, że wniesienie powództwa w niniejszej sprawie było elementem strategicznego działania prawnego zmierzające do stłumienia debaty publicznej – SLAPP”

Nie było to orzeczenie odosobnione. Ten sam sąd, w innej sprawie o sprostowanie oddalił powództwo argumentując, że „rację ma pozwany wskazując, że wywiedzione powództwo ma na celu wywołać efekt mrożący i zakneblować prasę przed publikacją materiałów niewygodnych dla pewnych grup czy osób”

Sąd Okręgowy stwierdził, iż „odnosząc się do tzw. akcji prawnej SLAPP, to jest działanie pozornie zgodne z prawem, mające na celu uniemożliwienie w tym wypadku prasie prawidłowej działalności przez tzw. „nękanie” pozwami” .

Mamy dobre podstawy do przeciwdziałania pozwom SLAPP

Wydaje się więc, że polski porządek prawny posiada podstawę, wokół której możemy budować orzecznictwo skutecznie przeciwdziałające SLAPPom i jest nim art. 5 k.c.

Wyraźnie widać, że do uzyskania korzystnego orzeczenia nie wystarczy jednie powołanie się na SLAPP, bądź bezpodstawne „oscylowanie” wokół tego pojęcia.

Konieczna jest reprezentacja sądowa zgodna z zasadą „attention to detail”, która możliwa jest jedynie przy wsparciu doświadczonego zespołu procesowego. Znającego specyfikę postępowań sądowych dążących do tłumienia debaty publicznej.

Masz pytania? Skontaktuj się z nami

Bartłomiej Galos

 

[1] Helsińska Fundacja Praw Człowieka, SLAPP Strategiczne Działanie Prawne Zmierzające Do Stłumienia Debaty Publicznej, kwiecień 2024, link: https://hfhr.pl/upload/2024/06/slappy_raport_hfpc.pdf, dostęp 7.11.2024 r.

Najnowsza Wiedza

Przegląd sektora bankowego | Banking dziś i jutro | Maj 2026

„Koniec snu o darmowych mieszkaniach” – tak Związek Banków Polskich ocenia czwartkowe orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach dotyczących tego, czy przedawnienia instytucji finansowych wobec frankowiczów się przedawniły.

Kaucja jak VAT? System kaucyjny i ryzyko, którego nikt nie chce głośno nazwać

System kaucyjny miał być prosty. Ekologiczny. Szczelny. Neutralny podatkowo. Kilka miesięcy wystarczyło, żeby zacząć mieć poważne wątpliwości. Pierwsze luki nie są już teorią, bo widać je gołym okiem. Mechanizmy nadużyć można opisać całkiem precyzyjnie, a skala potencjalnych strat może okazać się znacznie większa, niż ktokolwiek przewidywał. Poniżej sprawdzamy, gdzie system traci kontrolę i co z tym można zrobić.

NZIA „Made in Europe” staje się warunkiem gry rynkowej w energetyce

Unia Europejska przyjęła strategiczny kurs na budowę własnych mocy produkcyjnych w obszarze kluczowych technologii, w tym technologii energetycznych. Wyrazem tej polityki jest rozporządzenie o przemyśle neutralnym emisyjnie (NZIA – Net-Zero Industry Act), które redefiniuje zasady konkurencyjności m.in. w sektorze odnawialnych źródeł energii. W przetargach, aukcjach i programach wsparcia publicznego cena przestaje być jedynym kryterium wyboru dostawcy. NZIA nakłada na instytucje zamawiające i podmioty zarządzające systemami wsparcia obowiązek oceniania ofert również pod kątem pochodzenia technologii oraz innych wskazanych w rozporządzeniu kryteriów. Zmiana ta ma charakter systemowy i dotknie wszystkich uczestników rynku, zarówno producentów, jak i nabywców technologii energetycznych. W niniejszym materiale analizuję, w jaki sposób nowe regulacje unijne przełożą się na praktykę biznesową przedsiębiorstw działających na rynku europejskim.

WHT – Obowiązek weryfikacji statusu beneficial owner przy wypłacie dywidendy. Interpretacja Dyrektora KIS vs objaśnienia Ministra Finansów

Polska spółka wypłacająca dywidendę do zagranicznej spółki-matki z siedzibą w Unii Europejskiej może skorzystać ze zwolnienia z podatku u źródła (WHT). Czy w ramach weryfikacji prawa do tego zwolnienia spółka musi sprawdzać, czy odbiorca dywidendy jest jej rzeczywistym właścicielem (beneficial owner, BO)? Okazuje się, że Dyrektor Krajowej Izby Skarbowej i Minister Finansów mają na to pytanie dwie, zupełnie różne odpowiedzi. Co to oznacza w praktyce? Sprawdzamy.

Bankowość 2026 – technologia, regulacje i nowy krajobraz rynku

2026 przyniesie sektorowi bankowemu najbardziej dynamiczną transformację od dekady. Trendy zidentyfikowane w raporcie Accenture Top Banking Trends FY26 wskazują, że sektor wchodzi w fazę, w której technologia i regulacje stworzą nierozerwalny duet napędzający wszystkie kierunki zmian. Ale to właśnie regulacje wyznaczają granice, tempo i sposób implementacji nowych rozwiązań. Sprawdzamy, na co jeszcze zwracają uwagę eksperci.

Pułapka pierwszego roku – rozliczenie poziomu selektywnego zbierania w systemie kaucyjnym za 2025 r.

System kaucyjny zaczął funkcjonować 1 października 2025 r. Część przedsiębiorców przystąpiła do niego od razu, a część zdecydowała się na dołączenie później. Na pierwszy rzut oka może to wydawać się jedynie kwestią organizacyjną. W praktyce jednak moment przystąpienia do systemu może mieć istotny wpływ na wynik rozliczenia poziomu selektywnego zbierania za 2025 r.

Zapraszamy do kontaktu:

Bartłomiej Galos

Bartłomiej Galos

Aplikant Adwokacki / Associate / Postępowania Sądowe i Media

+48 22 326 9600

b.galos@kochanski.pl