Zaznacz stronę
2021 05 10_Karolina Marciniszyn_prawo

Długa droga do licencji przymusowej

Obecnie toczy się międzynarodowa dyskusja – zainicjowana przez prezydenta USA, Joe Bidena – na temat licencji przymusowej na patenty dotyczące szczepionek przeciwko COVID-19. Karolina Marciniszyn w wypowiedzi dla portalu Prawo.pl opisuje prawne aspekty ewentualnego odpłatnego korzystania przez państwa z patentów należących do firm farmaceutycznych:

Władze państwowe w sytuacji „zagrożenia zdrowia publicznego” mogą skorzystać z prawa udzielenia „przymusowej licencji” na dany lek firmie, która nie jest właścicielem patentu. Podobny przepis zawiera unijne rozporządzenie 816/2006 w sprawie udzielania licencji przymusowych na patenty dotyczące wytwarzania produktów farmaceutycznych przeznaczonych na wywóz do krajów, w których występują problemy związane ze zdrowiem publicznym. Przewiduje on wprost mechanizm licencji przymusowej na patenty chroniące produkty farmaceutyczne, jeśli te produkty są przeznaczone do wywozu do krajów, w których występują problemy związane ze zdrowiem publicznym. Organem, który decydować będzie o udzieleniu takiej licencji jest krajowy organ patentowy, a zatem w polskim przypadku – Urząd Patentowy. W naszym prawie własności przemysłowej licencji przymusowej jest poświęcony rozdział 7. W myśl art. 82 ust. 1 pkt 1 prawa własności przemysłowej (p.w.p), Urząd Patentowy może udzielić zezwolenia na korzystanie z opatentowanego wynalazku innej osoby (licencja przymusowa), gdy jest to konieczne do zapobieżenia lub usunięcia stanu zagrożenia bezpieczeństwa, w szczególności w dziedzinie obronności, porządku publicznego, ochrony życia i zdrowia ludzkiego oraz ochrony środowiska naturalnego. Oznacza to, że można dokonać ingerencji w monopol uprawnionego do patentu, powołując się na konieczność zapobieżenia lub usunięcia stanu zagrożenia państwa, m.in. w dziedzinie ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Wydaje się, że stan pandemii może być traktowany jako zagrożenie w rozumieniu tego przepisu i w konsekwencji wskazaniem do udzielenia licencji przymusowej. I tu pojawia się pierwszy problem uwolnienie patentów to byłby dopiero początek do dalszych działań. W patentach nie jest opisany cały know-how dotyczący technologii. To wymaga dalszych uzgodnień pomiędzy producentami. Zanim by do tego doszło, trzeba ustalić cenę za licencję, a to też nie będzie łatwe.

Zgodnie zarówno z polskimi, jak i unijnymi przepisami, w razie udzielenia licencji przymusowej, uprawniony do patentu może liczyć na wynagrodzenie. W regulacjach TRIPS (Trade Related Intellectual Property Rights) zapisano, że w każdym przypadku posiadaczowi praw zostanie wypłacone odpowiednie do okoliczności sprawy wynagrodzenie, przy czym wzięta będzie pod uwagę wartość ekonomiczna takiego upoważnienia. W Unii obowiązek ustalenia wysokości wynagrodzenia spoczywa na organie patentowym. Rozporządzenie wskazuje, że wynagrodzenie wynosi maksymalnie 4 proc. łącznej ceny, która ma być uiszczona przez kraj przywozu lub w jego imieniu.

Jest także możliwe, że wysokość wynagrodzenia ustalona zostanie przy uwzględnieniu wartości ekonomicznej korzystania dozwolonego zainteresowanemu krajowi lub krajom na podstawie licencji, jak również okoliczności humanitarnych i pozahandlowych związanych z udzieleniem licencji. W praktyce jednak ustalenie ceny może być wyzwaniem. Choć wydaje się, że Polska ani razu jeszcze nie korzystała z przepisów o licencji przymusowej, to inne kraje tak, i można wziąć z nich przykład. Problem jest jednak wielopłaszczyznowy i może być niełatwo rozwiązać go szybko, np. do końca roku. W Polsce mogą to być długie uzgodnienia, choć może w Stanach będzie to szybciej.

 

Pełny artykuł dostępny w serwisie Prawo.pl


Zapraszamy do kontaktu:

Karolina Marciniszyn

Karolina Marciniszyn

Rzecznik patentowy, Partner, Szef Praktyki Prawa Własności Intelektualnej i Przemysłowej

+48 883 323 468

k.marciniszyn@kochanski.pl