Zaznacz stronę

Francuski przepis na podział tortu medialnego?

Trwają dyskusje o planowanej dekoncentracji polskiego rynku mediów. Pomysłodawcy powołują się na przepisy w tym zakresie obowiązujące we Francji.

Nasi eksperci analizują ewentualne konsekwencje ich wprowadzenia w Polsce. Czy ich wdrożenie byłoby zgodne z prawem unijnym?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy wziąć pod uwagę nie tylko samo ich brzmienie, lecz także cel ich wprowadzenia i sposób stosowania, przy uwzględnieniu systemu prawnego jako całości – mówi Wojciech Wrochna, partner w kancelarii Kochański & Partners, szef Praktyki Prawa Europejskiego i Europejskich Regulacji Gospodarczych. – Załóżmy, że przepisy francuskie byłyby u nas wprowadzane dosłownie. Jest tam np. przepis ograniczający do 20 proc. inwestycje „osób zagranicznych”. Taka regulacja ogranicza podstawowe swobody unijne i zasadniczo jest niezgodna z prawem unijnym, aczkolwiek może ono dopuszczać takie rozwiązanie pod warunkiem ich odpowiedniego uzasadnienia – wskazuje.

 

 

Istotny jest też moment wprowadzenia przepisów – podkreśla dr Marek Jeżewski, partner w kancelarii Kochański & Partners, specjalista z zakresu arbitrażu międzynarodowego i szef Praktyki Rozwiązywania Sporów. – Model francuski pochodzi z lat 80. ubiegłego wieku i ukształtował tam rynek medialny. Zasady były czytelne od początku i obowiązywały, zanim powstały zobowiązania Francji wobec konkretnych inwestorów. Natomiast w Polsce doszłoby do zmiany reguł w trakcie gry. A to może rodzić roszczenia ze strony inwestorów zagranicznych z tytułu naruszenia standardu bezstronnego i słusznego traktowania – stwierdza.

 

Cały artykuł dostępny w serwisie GazetaPrawna.pl