2025 był przełomowy dla europejskiego systemu regulacji dotyczących zrównoważonego rozwoju. Po latach dynamicznego poszerzania obowiązków raportowych i wymogów związanych z należytą starannością, instytucje unijne zdecydowały się na głęboką korektę podejścia.
Wynikiem tych prac jest pakiet Omnibus I, który fundamentalnie zmienia zakres i konstrukcję regulacji ESG. Celem jest stworzenie systemu bardziej proporcjonalnego, tańszego w utrzymaniu i jednocześnie umożliwiającego osiąganie celów klimatycznych i społecznych, bez nadmiernego obciążania przedsiębiorstw. Najbardziej widoczną częścią reformy jest przebudowa dyrektywy CSRD.
(O wiele) mniej firm zobowiązanych do raportowania ESG
Unijni prawodawcy zgodzili się na znaczące ograniczenie kręgu firm objętych obowiązkiem raportowania.
Obowiązek ten będzie dotyczył jedynie dużych przedsiębiorstw o skali działalności przekraczającej tysiąc pracowników i rocznych przychodach netto powyżej 450 milionów euro. Jednocześnie z obowiązków wyłączono spółki giełdowe z sektora MŚP oraz finansowe jednostki holdingowe.
To zmiana, która – według szacunków Komisji Europejskiej oraz analiz ekspertów – zredukuje liczbę raportujących podmiotów nawet o około osiemdziesiąt procent w stosunku do pierwotnego zakresu CSRD.
Mechanizm „stop-the-clock”
Znaczącym elementem pakietu jest także czasowe wstrzymanie obowiązków raportowych.
Z mechanizmu określanego jako „stop-the-clock” skorzystają zarówno podmioty, które miały raportować za lata 2025 i 2026, jak i część firm z pierwszej fali raportujących, przewidzianej pierwotnie już za rok obrotowy 2024.
Nie jest to jedynie techniczna korekta harmonogramu, lecz świadome przyjęcie kilkuletniego okresu przejściowego, który pozwoli państwom członkowskim i przedsiębiorstwom dostosować procesy do nowej, uproszczonej architektury sprawozdawczości.
Bardziej czytelne raporty ESG
Równolegle z ograniczeniem liczby raportujących podmiotów przeprowadzono modernizację Europejskich Standardów Sprawozdawczości Zrównoważonego Rozwoju.
Standardy te mają stać się bardziej przejrzyste i adekwatne do rzeczywistych potrzeb informacyjnych rynku. W praktyce oznacza to mniejszy nacisk na narracyjne opisy, klarowne rozdzielenie wymogów obowiązkowych od dobrowolnych oraz rezygnację z tworzenia sektorowych wersji standardów.
Dzięki temu raporty mają być bardziej zwięzłe, a ich przygotowanie – mniej obciążające i kosztowne.
Dane od podwykonawców i partnerów biznesowych
Istotne zmiany dotyczą także gromadzenia danych w łańcuchu wartości.
Dotychczasowe podejście wymagało od przedsiębiorstw złożonego mapowania całego łańcucha działalności, co w praktyce powodowało przekazywanie ciężaru raportowania na mniejsze podmioty.
Omnibus I wprowadza w tym zakresie nową logikę, opartą na analizie ryzyka. Firmy mają koncentrować się na tych ogniwach łańcucha, w których prawdopodobieństwo lub skala potencjalnych negatywnych skutków jest największa. Ograniczono także zakres informacji, jakich mogą żądać od swoich dostawców, co ustabilizuje sytuację mniejszych partnerów biznesowych.
Dodatkowy czas dla przedsiębiorców
Jeszcze większe zawężenie objęło dyrektywę o należytej staranności (CSDDD). Nowe progi wprowadzone w porozumieniu międzyinstytucjonalnym powodują, że obowiązkom due diligence będą podlegały jedynie największe przedsiębiorstwa – zatrudniające powyżej pięciu tysięcy pracowników oraz osiągające przychody netto powyżej półtora miliarda euro.
To wyraźne odejście od wcześniejszej, szerokiej koncepcji regulacji, które miały obejmować znaczną część rynku.
Motywacja ustawodawców jest jasna: największy wpływ i największe możliwości operacyjne znajdują się właśnie w tej grupie korporacji, natomiast obciążanie mniejszych firm tak rozbudowanymi obowiązkami byłoby nieproporcjonalne.
Pakiet zmienia również sankcje i harmonogram wdrożenia.
Rezygnacja z jednolitego, unijnego reżimu odpowiedzialności cywilnej oznacza, że kwestie te pozostają w gestii prawa krajowego.
Jednocześnie wprowadzono maksymalny pułap kar administracyjnych, ograniczając je do trzech procent globalnych przychodów netto przedsiębiorstwa. Ostateczne stosowanie przepisów o należytej staranności zostało odsunięte aż do lipca 2029 roku, a transpozycja dyrektywy do lipca 2028 roku, co zapewnia dodatkowy czas na przygotowanie do zmian.
Omnibus I to ulgi i oszczędności dla biznesu
Reforma nie ma jedynie charakteru technicznego, a jej znaczenie finansowe jest bardzo wymierne.
Komisja Europejska szacuje, że uproszczenia wprowadzone poprzez Omnibus I przyniosą przedsiębiorstwom oszczędności sięgające ponad sześciu miliardów euro rocznie, głównie dzięki zmniejszeniu obowiązków raportowych, uproszczeniu standardów oraz ograniczeniu wymogów dotyczących audytu.
Zmiany wprowadzone przez pakiet znajdują swoje odzwierciedlenie również w Polsce. 22 grudnia Ministerstwo Finansów opublikowało założenia do nowelizacji ustawy o rachunkowości oraz powiązanych regulacji dotyczących audytu i nadzoru publicznego. Projekt przewiduje zwolnienie z obowiązku raportowania zrównoważonego rozwoju za lata 2025 i 2026 dla przedsiębiorstw, które, zgodnie z dotychczasowym prawem, byłyby do tego zobowiązane.
W praktyce stanowi to pełne wykorzystanie unijnych rozwiązań przewidzianych w Omnibus I i wpisuje się w europejski trend odciążania firm w okresie przebudowy systemu.
Nowelizacja europejskiego prawa ESG ma więc charakter systemowy. Odejście od szerokiego obowiązku raportowania i due diligence na rzecz bardziej selektywnego i racjonalnego podejścia jest dowodem na dojrzewanie polityki regulacyjnej w obszarze zrównoważonego rozwoju.
Pakiet Omnibus I nie osłabia celów klimatycznych ani społecznych, lecz przenosi punkt ciężkości z ilości regulacji na ich jakość. Zamiast rozbudowanego, trudnego do wdrożenia systemu, powstaje konstrukcja bardziej przejrzysta, zrozumiała i lepiej dopasowana do realiów biznesowych.
W ten sposób Unia Europejska otwiera nowy etap w rozwoju regulacji ESG. Etap, w którym cele środowiskowe i społeczne współistnieją z potrzebą zachowania konkurencyjności gospodarki.
Polska, dostosowując własne przepisy do kierunku wyznaczonego przez Omnibus I, dopełnia tę zmianę na poziomie krajowym.
Całość tworzy spójny, realistyczny i bardziej dojrzały model działania, który w przyszłości może okazać się fundamentem skuteczniejszego, a zarazem ekonomicznie rozsądnego systemu raportowania i zarządzania zrównoważonym rozwojem.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami


